The body, a tool for fulfilling vocation

Człowiek we współczesnym świecie głównie dzięki globalizacji otoczony jest mnóstwem informacji oraz możliwości spędzania swego dnia i życia. Niezwykle ważną potrzebą jest ułożenie odpowiedniej hierarchii wartości jaką powinien przyjąć chrześcijanin, by żyć bardziej według ducha niż według ciała. Pojawia się jednak pytanie czy aby żyć duchem trzeba wyniszczać ciało, jak to pojmowano w średniowieczu? Czy ciało może być narzędziem dla ducha? Niniejszy artykuł wyjaśnia owe wątpliwości ukazując prawidłową postawę chrześcijańską i stosunek człowieka do swego ciała. Ukazany zostanie potencjał i wartość sportu dla każdego człowieka w realizacji jego powołania chrześcijańskiego i szczegółowego.

Ciało narzędziem miłości

„Człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego”(KDK 24). Dar otrzymany od Boga przejawia się w swej istocie poprzez ciało ludzkie. Człowiek od swego początku powołany jest do miłości i oddania siebie drugiemu, a wymiar cielesny jest tu wręcz konieczny. Ciało ogrywa niezastąpioną rolę w realizacji powołania pomagając na zewnątrz wyrazić istotę człowieka, jego uczucia, słowa i myśli. Miłość będąca największym powołaniem człowieka objawia się poprzez wzajemne branie i dawanie w miłości i z miłości. „Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa”. Zarówno miłość jak i wiara nie może istnieć bez uczynków dokonywanych poprzez ciało (por. Jk 2, 14-19). Dzięki trosce o ciało i kształtowaniu go, człowiek może lepiej wykonywać swoją pracę, być zdrowszym, silniejszym, dobrze skoordynowanym, gotowym do bycia dla drugiego w każdym momencie i zachodzącej potrzebie (RH 1).

Ruch jest fundamentem życia. Aktywność od samego poczęcia człowieka jest wpisana w człowieczeństwo1. Ruch jest wypadową kooperacji czynników biologicznych, czyli aparatu ruchu i psycho-społecznych, które stanowią motywacja, stawiane cele itp. Wyróżnia się ruch potencjalny (umotywowany, wynikający z predyspozycji i chęci) i ruch efektywny (konkretnie się przejawiający i mający swój skutek) 2. Według Z. Gilewicza oraz innych naukowców zajmujących się tym tematem, każdy ruch posiada tzw. cechy motoryczne. Określa się je jako właściwości ciała (ilościowe), przekształcające naturalną energię człowieka zawartą w jego zasobach na zewnętrzną pracę całego aparatu nerwowo-mięśniowego przy podejmowaniu najróżniejszych czynności ruchowych. Przejawem ich jest szybkość, siła, wytrzymałość, zwinność itp. Sprawność ruchowa i aktywność człowieka związana jest z pojęciem sprawności fizycznej, co ukazuje jej podłoże którym jest ciało. Ciało osoby sprawnej fizycznie posiada harmonią budowę, jest zdrowe, zdolne do szybszego zdobywania umiejętności ruchowych w stosunku do innych. Sprawnością fizyczną nazywamy szeroki zakres umiejętności ruchowych oraz wysoki poziom zdolności motorycznych, którym winna towarzyszyć odpowiednia motywacja, dobre nastawienie i szczere chęci do aktywności ruchowej3.

Rola sportu w rozwoju człowieka

Święty Tomasz mawiał, iż „łaska buduje na naturze” (łac. gratia supponit naturam). Myśl rozwijała się w chrześcijaństwie uświadamiając ludziom wagę i piękno daru Boga jakim jest ciało czyniąc z niego przestrzeń do rozwoju ducha i wszelkich cnót. Podejmując ten temat nie można jednak zapominać o Augustynowym „złotym środku”, o tym, iż nie należy przeakcentować roli ciała, ani też jej degradować w procesie rozwoju człowieka4. Święty Paweł wielokrotnie powtarzał, iż chrześcijanin winien poddawać ciało duchowi nie pozwalając, aby kierowały nim pożądliwości ciała. Wsłuchując się w słowa Jezusa, iż w drodze do Boga trzeba się zapierać samego siebie należy otworzyć się na pozytywne efekty sportu i podejmowanej aktywności. Sport nie jest jedynie przestrzenią odczuwania przyjemności cielesnej lecz areną walki ze słabościami ciała i kształtowania ludzkiego charakteru (por. Ga 5, 16-18).

Różnorodne formy sportu zakorzenione są w religii i duchowości. Zaczynając od początków rozwoju i popularyzacji sportu, co dokonywało się podczas igrzysk olimpijskich widać niezwykłą spójność i zależność wymiaru widzialnego, materialnego i niewidzialnego, duchowego. Pragnieniem sportowców startujących w igrzyskach było zyskanie przychylności bogów i uzyskania miana herosa5. Rywalizacja sportowa i wszelkie zmagania z nią związane rozwijały w zawodniku takie cechy jak m.in. poświęcenie, odwagę, troskę o higienę. Ideały te rozwijane były zarówno w celach estetycznych, troszcząc się o piękno ciała, ale i religijnych, etycznych, troszcząc się o piękno ducha. Wszystko to miało zbliżyć sportowców to tego, co boskie6. Historia sportu poza etosem olimpijskim utworzyła także etos rycerski i szeroko pojęty etos sportu obejmujące wszelkie dyscypliny powstające na przestrzeni wieków7.

Również obecnie aktywność ruchowa ma bardzo pozytywny wpływ na rozwój człowieka, zarówno jego sferę duchową jak i na zdrowie i przestrzeń psychiczną. Nawet niewielki ruch pobudzający jedynie niektóre grupy mięśni oddziałuje pozytywnie na układ krążenia i inne układy ludzkiego organizmu. Serce i mózg są najważniejszymi narządami człowieka. Regularna aktywność wpływa na lepsze ukrwienie mózgu, poprawia zachodzące w nim procesy, uwagę, koncentrację oraz wszelkie inne funkcje intelektualne. Serce dzięki powtarzalnemu wysiłkowi mniej się męczy i pracuje bardziej ekonomicznie. Trening zwiększa wydolność także innych, ważnych organów organizmu człowieka takich jak: płuca, kości, mięsnie, stawy, krew, system pokarmowy, nerwowy, psychika itd.

Przykładowo płuca zwiększają i efektywniej wykorzystują pojemność. Zwiększa się zakres ruchów w stawach. Kości są twardsze i elastyczniejsze, bardziej odporne na złamania czy wapnienie. Mięśnie stają się silniejsze i bardziej wytrzymałe. Poprawia się także stan napięcia mięśniowego nadając sylwetce sprężystości i zdrowia. Dzięki aktywności krew lepiej dotlenia tkanki, oczyszcza organizm ze zbędnych składników przemiany materii, normalizuje poziom cukru we krwi oraz sprzyja wytwarzaniu dobrego cholesterolu. Naczynia krwionośne regulują ciśnienie, co działa przeciwmiażdżycowo. Odpowiednie ukrwienie odmładza skórę czyniąc ja zdrowszą. Poprawia się także trawienie w przewodzie pokarmowym. Niezwykle ważny system nerwowy prawidłowo funkcjonuje i reaguje na lepiej odczuwalne bodźce, dzięki czemu człowiek ma lepszy refleks i jest lepiej skoordynowany. Spalany jest nadmiar tkanki tłuszczowej. Dzięki lepiej funkcjonującej psychice kształtuje się większa odporność na stres, poprawia się obraz samego siebie, człowieka jest bardziej zmotywowany, optymistyczny i pełen życiowej odwagi oraz sił witalnych8.

Wszystkie powyżej ukazane kwestie wyraziście przekonują o niepodważalnej wartości sportu i aktywności jako narzędzia rozwoju człowieka z uwzględnieniem wszystkich jego wymiarów. Ludzkie powołanie realizuje się w świecie. Jak mawiał św. Jakub: „Tak też i wiara, jeśli nie byłaby połączona z uczynkami, martwa jest sama w sobie… Pokaż mi wiarę swoją bez uczynków, to ja ci pokażę wiarę ze swoich uczynków” (Jk 2, 17-18). Wartość ciała podkreślona została także na Soborze Watykańskim II, co potwierdzają słowa: „stanowiąc jedność cielesną i duchową, człowiek przez samą cielesność łączy w sobie elementy świata materialnego, tak że przez niego osiągają one swą głębię i wznoszą głos w dobrowolnej pochwale Stwórcy” (KDK 14). Realizacja powołania chrześcijańskiego wymaga więc pracy nad swoim ciałem poza wysiłkami podejmowanymi w wymiarze duchowym. Człowiek jest jednością i wszystko w nim współgra ze sobą. Ciało jest zależne od ducha i psychiki, ale także i na ducha wpływ ma psychika i ciało, oraz patrząc z innej strony duch przejawia się w ciele i psychice. Na drodze do świętości ciało odgrywa więc doniosłą rolę. Zadaniem chrześcijanina jest wykorzystać jego potencjał z całą świadomością i odpowiedzialnością realizując swoje powołanie w miejscu jakim Bóg go w danym momencie życia stawia. Winien się on w pełni realizować czy to jako człowiek, syn, matka, przyjaciółka, pracownik, lekarz, nauczyciel, robotnik, architekt itp. Człowiek wezwany jest, aby potencjał ciała wykorzystać na wszystkich płaszczyznach życiowej przestrzeni.

Bibliografia:

  • Dostatni T., Szukanie Boga, [w:] https://opoka.org.pl/biblioteka/H/HN/1/4zwykly-1.html dostęp 12.07.2020.
  • Gracz J., Sankowski T., Psychologia aktywności sportowej, Poznań 2007.
  • Jan Paweł II, Encyklika Redemptoris Homilis, Watykan 1979.
  • Kochel J., Duchowa pedagogia sportu, Kielce 2016
  • Kosiewicz J., Waligóra J., Prolegomena do rozważań o sporcie zachodnim i spirytualizmie, [w:] Kultura fizyczna w społeczeństwie nowoczesnym, red. Z. Dziubiński, K. W. Jankowski, Warszawa 2009, s. 58-67.
  • Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Biblia Tysiąclecia, Poznań 2002.
  • Sobór Watykański II, Konstytucje, dekrety, deklaracje, Poznań 2002.
  • Szopa J., Mleczko E., Żak S., Podstawy antropomotoryki, Warszawa-Kraków 2000.

1 Por. J. Szopa, E. Mleczko, S. Żak, Podstawy antropomotoryki, Warszawa-Kraków 2000, s. 7.

2 Por. J. Szopa, E. Mleczko, S. Żak, Podstawy antropomotoryki, Warszawa-Kraków 2000, s. 19.

3 Por. Tamże, s. 20.

4 Por. T. Dostatni, Szukanie Boga, [w:] https://opoka.org.pl/biblioteka/H/HN/1/4zwykly-1.html dostęp 12.07.2020.

5 Por. J. Kosiewicz, J. Waligóra, Prolegomena do rozważań o sporcie zachodnim i spirytualizmie, [w:] Kultura fizyczna w społeczeństwie nowoczesnym, red. Z. Dziubiński, K. W. Jankowski, Warszawa 2009, s. 58-62.

6 Por. J. Kochel, Duchowa pedagogia sportu, Kielce 2016, s. 128-133.

7 Por. J. Kosiewicz, J. Waligóra, Prolegomena do rozważań o sporcie zachodnim i spirytualizmie, [w:] Kultura fizyczna w społeczeństwie nowoczesnym, red. Z. Dziubiński, K. W. Jankowski, Warszawa 2009, s. 63-65.

8 Por. J. Gracz, T. Sankowski, Psychologia aktywności sportowej, Poznań 2007, s. 363-368.

mgr lic. Angelika Wiech – lic. wychowania fizycznego, mgr teologii oraz pedagogiki resocjalizacyjnej i opiekuńczo wychowawczej – absolwentka Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, Instytutu Teologicznego w Częstochowie na wydziale Uniwersytetu Jana Pawła II w Krakowie oraz Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Obecnie nauczyciel religii i doktorantka Teologii Pastoralnej UKSW.

Udostępnij