Ks. dr hab. Stanisław Wronka, Wstęp

 

Wolność należy do podstawowych wartości, stanowi o godności człowieka. Został on stworzony jako osoba rozumna i wolna, może wybierać i decydować zgodnie z rozpoznanym dobrem. Wolność jest darem, którego nikt nie powinien człowiekowi ograniczać ani odbierać. Ma on wrodzone prawo do poznawania prawdy i podążania za nią. Utratę wolności indywidualnie czy w grupie człowiek przeżywa boleśnie, odczuwa jako pozbawienie go istotnej cząstki człowieczeństwa. Gotów jest walczyć o swoją wolność, poświęcając nawet życie, które bez tej wartości traci swój blask, staje się koszmarem.

Niełatwo jednak wolność zachować. Można ją utracić na skutek działań drugiego człowieka, który chce poszerzać swoją wolność nierzadko kosztem innych. Dzisiaj jesteśmy bardzo wyczuleni na wszelkie ograniczenia płynące z zewnątrz i bronimy się przed nimi, protestujemy, strajkujemy. Pragniemy być niczym nieskrępowani, wolni absolutnie, mogący wybierać w każdym momencie, co nam się tylko podoba, bez ponoszenia jakiejkolwiek odpowiedzialności za nasze decyzje.

Ale taka ślepa wolność dość szybko przynosi wiele szkód samemu człowiekowi i drugim. Wybór pozornego dobra czy wprost zła niszczy człowieka i ogranicza jego wewnętrzną wolność. Człowiek staje się niewolnikiem zła, którego się dopuszcza, i jest bardzo podatny na zniewolenie płynące z zewnątrz, choć w pierwszym momencie może mu się wydawać, że w pełni realizuje swoją wolność. Przeżywamy dzisiaj czas uzależnień na niespotykaną skalę, wielu jest zniewolonych wewnętrznie i bezbronnych wobec różnych manipulacji i nacisków.

Sytuacja ta świadczy o tym, że człowiek nie umie wciąż dobrze korzystać z wolności, która – jak pisał Leopold Staff – „nie jest ulgą, lecz trudem wielkości” (Oto twa pieśń!). Nie można jednak od wolności i związanej z nią odpowiedzialności uciekać i pozwalać, aby inni podejmowali za nas wybory. Człowiek musi sam decydować o swoim życiu, ucząc się mądrze wybierać. Dobre korzystanie z wolności polega na wnikliwym rozeznawaniu autentycznych wartości: prawdy, sprawiedliwości, miłości oraz na zdecydowanym i konsekwentnym ich wyborze. Wówczas przynosi to nam i innym pożytek i poszerza, umacnia naszą wolność. Im bardziej wiążemy się z tymi wartościami, tym bardziej jesteśmy wolni. Jest to jeden z paradoksów naszego życia, który nie może nas zmylić. Można mówić o pewnej dialektyce wolności: wolność – niewola – wolność – „niewola”. Wolność jest pierwotnym darem dla człowieka, ale bardzo łatwo popada on w niewolę. Odzyskawszy na nowo wolność, realizuje ją najlepiej i zabezpiecza, gdy oddaje się w „niewolę” najwyższych wartości.

Stworzony jako wolna istota, człowiek bywa w rzeczywistości wielorako zniewolony, łatwo staje się niewolnikiem grzechu i różnych sił. Ostatecznie śmierć odbiera mu wszystko, co ma na tej ziemi. W pełni wyzwolić go może tylko Bóg, który jest absolutną wolnością i życiem, i czyni to w Chrystusie, mocą swego Ducha Świętego. Poznanie Boga i całkowite przylgnięcie do Niego, stanie się Jego „niewolnikiem” jest zatem najlepszą gwarancją naszej wolności i jej urzeczywistnieniem. Wolni „od” zła i wolni „do” dobra, jesteśmy rzeczywiście obrazem Boga.

Tę dialektykę wolności bardzo dobrze rozumiał św. Jan Paweł II Wielki, który w dewizie Totus Tuus widział pełną realizację wolności. Cały oddany Maryi, a poprzez Nią Bogu był człowiekiem naprawdę wolnym. Trzeba, abyśmy pewni jego wstawiennictwa, podążali za jego przykładem i stawali się ludźmi wolnymi, dziećmi Boga zdolnymi tworzyć wolne wspólnoty, narody, wolny lud Boży. Zostaliśmy obdarowani wolnością, mamy do niej prawo, ale stanowi ona również zadanie, jedno z najtrudniejszych w naszym życiu.